historia a jakże

Wrzesień 17, 2008

Nie wiem jak dokładnie rozumieć komunikację zatrudniającą człowieka, czy oznacza to tylko i wyłącznie potrzebę komunikacji, czy jeszcze coś więcej? Poza tym ze stopniami rozwoju się zgadzam.

Jednak jeśli chodzi o pojawiający się parasol, to dwie rzeczy:

1) ów parasol nie jest chyba aż tak świadomy i nie powoduje aż tak dużych konsekwencji, to znaczy, że ja do naszej wczorajszej rozmowy nie uświadamiałem sobie istnienia parasola, w momencie, w którym ów parasol zaistniał w naszej dyskusji, absolutnie z jego zjawiskiem się zgodziłem, co więcej nie wiem czy świadomość parasola ma aż tak duży wpływ na podświadomość by czytelnik był “zawstydzony” [zważ na cudzysłów;)] jego obecnością.

2) do kroćset, cóż to za czytelnicy, którzy liczą się z parasolem?

Odpowiedzi: 7 to “historia a jakże”

  1. Jędrek powiedział/a

    Komunikacja zatrudnia człowieka wtedy, gdy to nie on tworzy swój przekaz, a okoliczności. Nie on kreuje sytuację, to sytuacji stwarza człowieka. A, za Witkacym, panie Tadek, tego się nie przeżywa.

    ad 1) Absolutnie się ze sobą zgadzamy. Parasol w większości przypadków nie jest w ogóle świadomy. Tylko to jest tak, że zostałeś wychowany w szacunku dla starszych, więc jak jakiś dziadek pierdoli od rzeczy to nie powiesz mu raczej, że pierdoli od rzeczy. A jak ja będę pierdolił od rzeczy to już nie będziesz miał takich oporów.
    Metafora nie jest idealna, ale mniej więcej zaznacza kierunek myślenia.

    Jestem przekonany, że odbiorca często jest “zawstydzony” parasolem i mało kto potrafi zakrzyknąć “król jest nagi”.

    ad 2)do krośset, co to za człowiek, co nie wstydzi się paradować z parasolem w ręku w bezchmurny dzień? Jeśli już sobie uświadomił jego istnienie powinien schować go na dno szafy.
    Nawet jeśli parasol osłania jedynie przed krytyką lichych czytelników to jest zdrowiej, jeśli krytyka ta przegra w otwartym starciu.

  2. Jędrek powiedział/a

    Z tym wstydem spudłowałem. Nie ma się czego wstydzić. To raczej po prostu nieestetyczne.

  3. tadzik powiedział/a

    liczenie się z parasolem odniosłem do twojego czytelnika, który “sobie nie pozwala”, to tak jak z tymi lichymi pisarzami i poetami. Na lichych szkoda czasu.

  4. Jędrek powiedział/a

    Co masz dokładnie na myśli, mówiąc, że na lichych czytelników szkoda czasu?

  5. tadzik powiedział/a

    No, bo czytelnik, który nie poddaje krytyce tekstu, który jego zdaniem na nią zasługuję, tylko ze względu że jest onieśmielony parasolem, to czytelnik który nie ma czytelniczej odwagi czyli czytelnik gorszej kategorii.

  6. Jędrek powiedział/a

    Rozumiem, co masz na mysli mowiac, ze lichy czytelnik to lichy czytelnik. Ale co masz dokladnie na mysli mowiac, ze na lichego czytelnika szkoda czasu?

  7. tadzik powiedział/a

    Szkoda na niego czasu w naszej dyskusji

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.